Godzina Święta czuwanie z Jezusem w Ogrodzie Oliwnym

„Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?”
(Mt 26,40)

Godzina Święta jest szczególną formą modlitwy i adoracji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jej istotą jest duchowe towarzyszenie Jezusowi w Jego modlitwie, samotności i cierpieniu w Ogrodzie Oliwnym, a także modlitwa wynagradzająca za grzechy i niewdzięczność ludzi.

Szczególne znaczenie dla rozwoju tej praktyki miały objawienia, których w XVII wieku doświadczała św. Małgorzata Maria Alacoque, zakonnica z klasztoru Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Paray-le-Monial we Francji.

Wezwanie do czuwania

Źródłem Godziny Świętej są przede wszystkim słowa Chrystusa skierowane do Apostołów w Ogrodzie Oliwnym:

„Zostańcie tu i czuwajcie ze Mną” (Mt 26,38).

Jezus, pogrążony w smutku i trwodze przed swoją Męką, modlił się do Ojca, podczas gdy Apostołowie zasnęli. Po chwili zwrócił się do nich słowami:

„Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?” (Mt 26,40).

To właśnie ta „jedna godzina” stała się szczególnym znakiem duchowego czuwania z Chrystusem.

Objawienie św. Małgorzacie Marii Alacoque

Podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem Święta doświadczyła jednego z objawień, w których Jezus ukazał jej swoje Najświętsze Serce.

Małgorzata opisuje Chrystusa jako jaśniejącego chwałą, z pięcioma ranami błyszczącymi jak pięć słońc. Z Jego świętego Ciała wychodziły płomienie, a szczególnie z Jego piersi. Serce Jezusa zostało jej ukazane jako źródło tych płomieni – jako Serce płonące miłością.

Jezus mówił jej o ogromie swojej miłości do ludzi oraz o tym, że w zamian otrzymuje od nich przede wszystkim niewdzięczność i brak miłości.

W przekazie św. Małgorzaty znajdują się słowa:

„To, co odczuwam o wiele boleśniej niż wszystko, co wycierpiałem podczas swojej Męki; tym bardziej że gdyby ludzie odwzajemniali Mi choć trochę miłości, niewiele liczyłoby się dla Mnie wszystko, co dla nich uczyniłem, i chciałbym, gdyby to było możliwe, uczynić dla nich jeszcze więcej. Lecz oni okazują jedynie chłód i odrzucenie wobec wszystkich Moich starań, aby czynić im dobro”

Jezus pragnie jednak, aby człowiek odpowiedział na Jego miłość. Dlatego zwraca się do Małgorzaty z prośbą:

„Przynajmniej spraw Mi tę radość, abyś w miarę swoich możliwości wynagrodziła ich niewdzięczność.”

Właśnie w tym kontekście pojawia się polecenie odprawiania Godziny Świętej.

Poniżej znajduje się cały fragment autobiografii Św. Małgorzaty Alacoque, w którym jest opisane objawienie Najświętszego Serca Pana Jezusa i wezwanie do Godziny Świętej

Godzina Święta – polecenie Jezusa

W autobiograficznym zapisie św. Małgorzaty Marii Alacoque czytamy:

„A we wszystkie noce z czwartku na piątek dam ci udział w tym śmiertelnym smutku, którego zechciałem doznać w Ogrodzie Oliwnym.”

Następnie Jezus wyjaśnia, w jaki sposób Małgorzata ma Mu towarzyszyć:

„Aby towarzyszyć Mi w tej pokornej modlitwie, którą wówczas, pośród wszystkich moich udręk, przedstawiłem memu Ojcu, będziesz wstawała między godziną jedenastą a północą, aby przez godzinę trwać ze Mną w prostracji, z twarzą pochyloną ku ziemi…”

Co oznacza prostracja?

Warto zwrócić uwagę na słowo „prostracja”.

W oryginalnym tekście francuskim znajduje się wyrażenie:

„te prosterner pendant une heure avec moi, la face contre terre”

czyli dosłownie: „uniżyć się przez godzinę wraz ze Mną, z twarzą ku ziemi”.

Prostracja jest szczególną postawą modlitewną wyrażającą głęboką pokorę, uniżenie i adorację. Człowiek pada na twarz przed Bogiem, powierzając Mu siebie i uznając Jego wielkość.

Nie chodzi więc jedynie o „odmówienie modlitw przez godzinę”. Chodzi o wewnętrzne i zewnętrzne towarzyszenie Jezusowi w Jego uniżeniu i modlitwie w Ogrodzie Oliwnym.

Nie oznacza to jednak, że współczesny uczestnik Godziny Świętej musi przez całą godzinę leżeć twarzą na ziemi. Opis św. Małgorzaty dotyczy szczególnego polecenia skierowanego do niej. Istotą praktyki jest duchowe czuwanie z Chrystusem, modlitwa, adoracja i wynagrodzenie.

W jakim celu odprawia się Godzinę Świętą?

Jezus wskazuje św. Małgorzacie konkretne cele tej modlitwy.

Pierwszym jest modlitwa za grzeszników:

„…aby uśmierzyć Boży gniew, prosząc o miłosierdzie dla grzeszników…”

Drugim jest wynagrodzenie za niewdzięczność ludzi.

Trzecim – towarzyszenie Jezusowi w Jego samotności i cierpieniu, szczególnie w związku z opuszczeniem Go przez Apostołów.

Jezus mówi:

„…aby w pewien sposób złagodzić gorycz, którą odczuwałem z powodu opuszczenia Mnie przez moich Apostołów, co skłoniło Mnie do wyrzucenia im, że nie mogli czuwać ze Mną jednej godziny.”

Godzina Święta jest więc modlitwą czuwania, wynagrodzenia i wstawiennictwa.

Kiedy odprawiać Godzinę Świętą?

W tekście przekazanym przez św. Małgorzatę znajdujemy bardzo wyraźne określenie:

„toutes les nuits du jeudi au vendredi”

czyli:

„we wszystkie noce z czwartku na piątek”.

Jezus poleca Małgorzacie, aby wstawała między godziną 23:00 a 24:00 i przez godzinę trwała na modlitwie.

Warto przy tym odróżnić dwie rzeczy, które często bywają ze sobą łączone.

W tym samym przekazie Jezus mówi osobno:

„Będziesz również przyjmowała Komunię Świętą w każdy pierwszy piątek miesiąca.”

A następnie:

„A we wszystkie noce z czwartku na piątek…”

Oznacza to, że w pierwotnym tekście Komunia Święta w pierwszy piątek miesiąca i Godzina Święta są wymienione jako dwa odrębne zalecenia.

Godzina Święta nie została w tym tekście ograniczona wyłącznie do czwartku poprzedzającego pierwszy piątek miesiąca.

Godzina Święta a pierwszy piątek miesiąca

Z kultem Najświętszego Serca Jezusa związane są dwie szczególnie znane praktyki:

  • Komunia Święta w pierwszy piątek miesiąca,
  • Godzina Święta w nocy z czwartku na piątek.

Obie mają swoje miejsce w przekazie św. Małgorzaty Marii Alacoque, ale nie należy ich utożsamiać.

Pierwszy piątek jest szczególnym dniem poświęconym Najświętszemu Sercu Jezusa i związany jest z przyjmowaniem Komunii Świętej wynagradzającej.

Godzina Święta natomiast prowadzi nas przede wszystkim do Ogrodu Oliwnego – do chwili, kiedy Jezus pozostaje sam, pogrążony w modlitwie i cierpieniu.

Jak przeżywać Godzinę Świętą?

Godzina Święta nie musi być skomplikowanym nabożeństwem.

Jej najważniejszym elementem jest bycie z Jezusem.

Można rozpocząć od adoracji Najświętszego Sakramentu i przypomnienia sobie sceny z Ogrodu Oliwnego. Następnie można rozważać cierpienie i samotność Chrystusa, Jego modlitwę do Ojca oraz Jego miłość do człowieka.

Szczególne miejsce powinny mieć:

adoracja – uznanie Jezusa jako Pana i Zbawiciela,

wynagrodzenie – przeproszenie za grzechy i niewdzięczność ludzi,

modlitwa za grzeszników – prośba o Boże miłosierdzie,

czuwanie – pozostanie z Jezusem zamiast „zasypiania” duchowego,

wdzięczność – odpowiedź miłością na miłość Chrystusa.

Można posługiwać się Pismem Świętym, zwłaszcza opisem modlitwy Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, odmawiać różaniec, litanię do Najświętszego Serca Jezusa, modlitwy wynagradzające albo po prostu pozostawać przez pewien czas w milczeniu przed Najświętszym Sakramentem.

Nie chodzi o ilość odmówionych modlitw. Chodzi o serce człowieka, który chce przez tę godzinę być z Jezusem.

W ciszy adoracji możemy stanąć obok Niego w Ogrodzie Oliwnym i odpowiedzieć na Jego wezwanie:

„Zostańcie tu i czuwajcie ze Mną.”


Źródło

Opis objawienia i polecenie odprawiania Godziny Świętej znajdują się w autobiograficznym zapisie św. Małgorzaty Marii Alacoque, tradycyjnie oznaczanym jako §57 „Autobiografii” (Autobiographie).

„Z autobiografii św. Małgorzaty Marii Alacoque– objawienie Najświętszego Serca Pana Jezusa i wezwanie do Godziny Świętej”

(…)

Et une fois, entre les autres, que le saint Sacrement était exposé, après m'être sentie retirée toute au-dedans de moi-même par un recueillement extraordinaire de tous mes sens et puissances, Jésus-Christ, mon doux Maître, se présenta à moi, tout éclatant de gloire avec ses cinq plaies, brillantes comme cinq soleils, et de cette sacrée humanité sortaient des flammes de toutes parts, mais surtout de son adorable poitrine, qui ressemblait une fournaise ; et s'étant ouverte, me découvrit son tout aimant et tout aimable Cœur, qui était la vive source de ces flammes.

Ce fut alors qu'il me découvrit les merveilles inexplicables de son pur amour, et jusqu'à quel excès il l'avait porté, d'aimer les hommes, dont il ne recevait que des ingratitudes et méconnaissances.

« Ce qui m'est beaucoup plus sensible, me dit-il, que tout ce que j'ai souffert en ma passion ; d'autant que s'ils me rendaient quelque retour d'amour, j'estimerais peu tout ce que j'ai fait pour eux, et voudrais, s'il se pouvait, en faire encore davantage ; mais ils n'ont que des froideurs et du rebut pour tous mes empressements à leur faire du bien. Mais, du moins, donne-moi ce plaisir de suppléer à leurs ingratitudes autant que tu en pourras être capable. »

Et lui remontrant mon impuissance, il me répondit : « Tiens, voilà de quoi suppléer à tout ce qui te manque. »

Et en même temps ce divin Cœur s'étant ouvert, il en sortit une flamme si ardente que je pensai en être consommée ; car j'en fus toute pénétrée, et ne pouvais plus la soutenir, lorsque je lui demandai d'avoir pitié de ma faiblesse.

« Je serai ta force, me dit-il, ne crains rien, mais sois attentive à ma voix et à ce que je te demande pour te disposer à l'accomplissement de mes desseins.

Premièrement, tu me recevras dans le saint Sacrement autant que l'obéissance te le voudra permettre, quelques mortifications et humiliations qui t'en doivent arriver, lesquelles tu dois recevoir comme des gages de mon amour. Tu communieras de plus tous les premiers vendredis de chaque mois ; et toutes les nuits du jeudi au vendredi, je te ferai participer à cette mortelle tristesse que j'ai bien voulu sentir au jardin des Olives ; laquelle tristesse te réduira, sans que tu la puisses comprendre, à une espèce d'agonie plus rude à supporter que la mort.

Et pour m'accompagner dans cette humble prière que je présentai alors à mon Père parmi toutes mes angoisses, tu te lèveras entre onze heures et minuit, pour te prosterner pendant une heure avec moi, la face contre terre, tant pour apaiser la divine colère, en demandant miséricorde pour les pécheurs, que pour adoucir en quelque façon l'amertume que je sentais de l'abandon de mes apôtres, qui m'obligea à leur reprocher qu'ils n'avaient pu veiller une heure avec moi. »

(…)

Tłumaczenie:

(…)

A oto pewnego razu, gdy Najświętszy Sakrament był wystawiony, po tym jak poczułam się całkowicie wycofana w głąb siebie, ogarnięta nadzwyczajnym skupieniem wszystkich moich zmysłów i władz, Jezus Chrystus, mój słodki Mistrz, ukazał mi się cały jaśniejący chwałą, ze swoimi pięcioma ranami błyszczącymi jak pięć słońc. Z Jego świętego Człowieczeństwa wychodziły ze wszystkich stron płomienie, a szczególnie z Jego najczcigodniejszej piersi, która przypominała ognisko; a gdy się otworzyła, ukazała mi Jego pełne miłości i godne wszelkiej miłości Serce, będące żywym źródłem tych płomieni.

Wtedy objawił mi niewypowiedziane cuda swojej czystej miłości oraz to, do jakiego stopnia posunął się w swojej miłości do ludzi, od których otrzymywał jedynie niewdzięczność i niezrozumienie.

„To, co odczuwam o wiele boleśniej — powiedział do mnie — niż wszystko, co wycierpiałem podczas swojej Męki; tym bardziej że gdyby ludzie odwzajemniali Mi choć trochę miłości, niewiele liczyłoby się dla Mnie wszystko, co dla nich uczyniłem, i chciałbym, gdyby to było możliwe, uczynić dla nich jeszcze więcej. Lecz oni okazują jedynie chłód i odrzucenie wobec wszystkich Moich starań, aby czynić im dobro. Ale przynajmniej spraw Mi tę radość, abyś w miarę swoich możliwości wynagradzała ich niewdzięczność.”

A kiedy przedstawiłam Mu swoją bezsilność, odpowiedział mi: „Oto masz coś, czym możesz uzupełnić wszystko, czego ci brakuje.”

W tej samej chwili otworzyło się to Boskie Serce i wyszedł z Niego tak żarliwy płomień, że pomyślałam, iż zostanę przez niego całkowicie pochłonięta. Zostałam bowiem cała nim przeniknięta i nie mogłam już go znieść. Wtedy poprosiłam Go, aby ulitował się nad moją słabością.

„Ja będę twoją siłą — powiedział do mnie — nie lękaj się niczego. Bądź jednak uważna na mój głos i na to, czego od ciebie żądam, abyś przygotowała się do wypełnienia moich zamiarów.

Po pierwsze, będziesz przyjmować Mnie w Najświętszym Sakramencie tak często, jak tylko pozwoli ci na to posłuszeństwo, niezależnie od umartwień i upokorzeń, jakie mogą cię z tego powodu spotkać; masz je przyjmować jako dowody mojej miłości. Będziesz również przyjmować Komunię Świętą w każdy pierwszy piątek miesiąca. A każdej nocy z czwartku na piątek dam ci udział w tym śmiertelnym smutku, którego zechciałem doświadczyć w Ogrodzie Oliwnym; smutek ten doprowadzi cię, choć nie będziesz mogła tego pojąć, do pewnego rodzaju agonii, trudniejszej do zniesienia niż śmierć.

Aby Mi towarzyszyć w tej pokornej modlitwie, którą wówczas zanosiłem do Mojego Ojca pośród wszystkich Moich udręk, będziesz wstawać między godziną jedenastą a północą, aby przez godzinę trwać ze Mną w prostracji, z twarzą ku ziemi, prosząc o miłosierdzie dla grzeszników i w pewien sposób łagodząc gorycz, którą odczuwałem z powodu opuszczenia Mnie przez Moich Apostołów, co skłoniło Mnie do wyrzucenia im, że nie mogli czuwać ze Mną jednej godziny.”

(…)